Marża a narzut. Jaka jest różnica i dlaczego ten błąd psuje ceny oraz zysk

Udostępnij artykuł:

Marża a narzut. Jaka jest różnica i dlaczego ten błąd psuje ceny oraz zysk

Marża i narzut brzmią podobnie, ale to nie to samo. I właśnie przez to w wielu firmach ceny są ustawiane na błędnych założeniach.

Ktoś mówi, że „mamy 30% marży”, a po chwili wychodzi, że tak naprawdę chodziło o 30% narzutu. Niby drobiazg. W praktyce taki błąd potrafi rozwalić kalkulację ceny, ocenę opłacalności i cały obraz tego, ile firma naprawdę zarabia.

To nie jest akademicki temat dla księgowych. To jest bardzo praktyczna sprawa dla właściciela firmy. Bo jeśli mylisz marżę z narzutem, możesz latami sprzedawać taniej, niż Ci się wydaje. I jeszcze żyć w przekonaniu, że wszystko się zgadza, bo przecież „na każdej sprzedaży coś zostaje”. No zostaje. Tylko pytanie: ile naprawdę?

Dlaczego marża i narzut są tak często mylone

Bo w codziennym języku te pojęcia często są używane zamiennie. Handlowiec mówi jedno, właściciel myśli drugie, a w arkuszu wychodzi trzecie. Do tego obie wartości podawane są w procentach, więc łatwo uznać, że skoro wynik „wygląda podobnie”, to chodzi o to samo.

Tyle że nie chodzi.

Marża pokazuje, jaka część ceny sprzedaży zostaje po odjęciu kosztu.
Narzut pokazuje, o ile procent podnosisz koszt, żeby dojść do ceny sprzedaży.

Różnica wydaje się mała, ale punkt odniesienia jest inny. A skoro baza jest inna, to wynik też będzie inny.

Co to jest marża

Marża odpowiada na pytanie: ile zostaje z ceny sprzedaży.

Mówiąc prosto: jeśli sprzedajesz coś za 150 zł, a koszt zakupu albo wytworzenia wynosi 100 zł, to różnica wynosi 50 zł. Marża pokazuje, jaki procent ceny sprzedaży stanowi te 50 zł.

To właśnie dlatego marża jest ważna przy ocenie rentowności. Odnosi się do tego, co faktycznie płaci klient.

Co to jest narzut

Narzut odpowiada na inne pytanie: o ile podniosłeś koszt, żeby dojść do ceny sprzedaży.

W tym samym przykładzie z kosztem 100 zł i ceną 150 zł zysk kwotowy dalej wynosi 50 zł. Tyle że teraz liczysz go w relacji do kosztu, a nie do ceny sprzedaży. I dlatego wynik procentowy wychodzi wyższy.

Narzut jest przydatny przy budowaniu ceny. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś myli narzut z marżą i na tej podstawie ocenia wynik firmy.

Wzór na marżę i wzór na narzut

Żeby to uporządkować raz i bez kombinowania, warto zapamiętać dwie proste zasady.

Wzór na marżę:

Marża = (cena sprzedaży – koszt) / cena sprzedaży × 100%

Czyli marża zawsze liczona jest od ceny sprzedaży.

Wzór na narzut:

Narzut = (cena sprzedaży – koszt) / koszt × 100%

Czyli narzut zawsze liczony jest od kosztu.

To właśnie tu firmy najczęściej się wykładają. Sam procent wygląda podobnie, ale liczony jest od zupełnie innej bazy.

Najprostszy przykład: 100 zł kosztu i co dalej

Załóżmy:

  • koszt produktu: 100 zł,
  • cena sprzedaży: 150 zł,
  • zysk kwotowy: 50 zł.

Wtedy:

Marża = 50 / 150 = 33,3%
Narzut = 50 / 100 = 50%

I tu wychodzi sedno problemu.

Ktoś mówi: „dajemy 50% marży”, a tak naprawdę daje 50% narzutu. Brzmi podobnie, ale kończy się inną ceną i innym wynikiem. A potem wszyscy się dziwią, że obrót jest, a zysk jakoś nie chce wyglądać poważnie.

Dlaczego ta różnica ma znaczenie w realnym biznesie

Bo jeśli mylisz marżę z narzutem, możesz źle wyceniać produkty albo usługi. A wtedy:

  • sprzedajesz za tanio, choć wydaje Ci się, że cena jest dobra,
  • źle oceniasz rentowność klientów, produktów albo zleceń,
  • porównujesz wyniki na błędnych zasadach,
  • zespół handlowy dostaje niejasne wytyczne cenowe,
  • właściciel ma fałszywe poczucie kontroli nad zyskiem.

I tu robi się ciekawie. Bo liczby są. Raporty są. Sprzedaż jest. Tylko wynik jakiś taki podejrzanie skromny.

W wielu firmach problem nie leży w tym, że „za mało sprzedajemy”. Problem leży w tym, że firma źle rozumie własną cenę.

Co gorsza, taki błąd odbija się nie tylko na zysku, ale też na gotówce. Jeśli cena od początku jest ustawiona zbyt nisko, firma ma mniej miejsca na rabaty, koszty obsługi, wyjątki, opóźnione płatności i zwykłe życiowe potknięcia biznesu. A potem wszyscy patrzą na saldo konta i zastanawiają się, gdzie to się rozeszło.

3 błędy, które firmy robią najczęściej

1. Używają słowa „marża”, gdy mają na myśli narzut

To klasyk. Zwłaszcza w mniejszych firmach, gdzie kalkulacja ceny żyje bardziej w głowie niż w spójnym modelu.

2. Liczą cenę tylko od kosztu zakupu albo wytworzenia

A potem okazuje się, że po rabatach, kosztach obsługi, reklamacjach, wyjątkach i czasie ludzi finalny wynik nie wygląda już tak dobrze.

3. Nie rozdzielają języka handlowego od języka finansowego

Handel powinien wiedzieć, jak budowana jest cena. Finanse powinny wiedzieć, jak mierzona jest rentowność. Jeśli oba światy używają tych samych słów w innym znaczeniu, bałagan jest praktycznie gwarantowany.

Jak to uporządkować w firmie bez rewolucji

Nie potrzeba do tego wielkiego projektu, nowego systemu i trzech warsztatów z kolorowymi karteczkami. Wystarczą trzy rzeczy.

Po pierwsze: ustal definicje

W firmie powinno być jasno zapisane, czym jest marża, a czym jest narzut. Raz. Koniec. Bez uznaniowości.

Po drugie: sprawdź, jak dziś liczone są ceny

Jeśli ktoś mówi o „30%”, to od razu dopytaj: od czego? Od kosztu czy od ceny sprzedaży?

To naprawdę proste pytanie, a potrafi odkryć więcej niż połowa raportów.

Po trzecie: przejrzyj 10 najważniejszych pozycji

Produkty, usługi, klientów albo zlecenia. Zobacz, czy sposób myślenia o cenie i wyniku jest spójny. Czasem taki szybki przegląd pokazuje, gdzie firma sama sobie zaniża zysk.

Co z tego wynika dla właściciela

Marża i narzut to nie dwa modne słowa na to samo. To dwa różne sposoby patrzenia na cenę i wynik.

Jeśli je mylisz, możesz podejmować złe decyzje, nawet jeśli sprzedaż wygląda całkiem dobrze. Możesz mieć poczucie, że firma zarabia więcej, niż zarabia naprawdę. Możesz też ustawiać ceny na zbyt niskim poziomie i samemu podcinać sobie wynik.

A to jest właśnie ten moment, w którym warto się zatrzymać i sprawdzić, czy liczby w firmie naprawdę znaczą to, co myślisz, że znaczą. Bo czasem problem z zyskiem nie zaczyna się od rynku, kosztów czy klientów. Czasem zaczyna się od prostego błędu w podstawach.

FAQ: marża a narzut

Czy marża i narzut to to samo?

Nie. Marża liczona jest od ceny sprzedaży, a narzut od kosztu.

Co jest wyższe: marża czy narzut?

Przy tych samych danych procentowy narzut będzie wyższy niż procentowa marża, bo liczony jest od niższej bazy, czyli od kosztu.

Jak policzyć marżę?

Marżę liczysz według wzoru:
(cena sprzedaży – koszt) / cena sprzedaży × 100%

Jak policzyć narzut?

Narzut liczysz według wzoru:
(cena sprzedaży – koszt) / koszt × 100%

Dlaczego mylenie marży z narzutem jest groźne?

Bo prowadzi do błędnej kalkulacji ceny, złej oceny rentowności i fałszywego poczucia, że firma zarabia więcej, niż zarabia naprawdę.

Czytaj dalej

  • Sprzedaż rośnie, a zysk stoi? Jak sprawdzić, który klient, produkt albo zlecenie naprawdę zarabia
  • Gdzie znika marża? 5 miejsc w firmie, które zjadają zysk, zanim trafi na konto
  • 13-tygodniowa prognoza płynności: jak wdrożyć ją w 7 dni i przestać zarządzać saldem konta

Masz wrażenie, że firma sprzedaje, ale zysk nie wygląda tak, jak powinien?

Pomagam właścicielom firm uporządkować liczby tak, żeby było widać, gdzie naprawdę zostaje marża, a gdzie tylko wydaje się, że wszystko się spina.

Kontakt:
biuro@ronin-consulting.pl
503 981 739

Jacek Piec – założyciel Ronin Consulting, zewnętrzny dyrektor finansowy dla właścicieli MŚP. Przez ponad 20 lat pracował w finansach w Mars, AstraZeneca i Moderna. Pomaga właścicielom firm z produkcji, handlu i logistyki odzyskać kontrolę nad gotówką i marżą, zanim problem pojawi się na koncie. → Więcej o autorze

Tags: #FinansePodKontrolą, cena sprzedaży, finanse firmy, marża, marża a narzut, narzut, polityka cenowa, rentowność, Ronin Consulting, wycena, zysk
Sprzedaż rośnie, a zysk stoi? Jak sprawdzić rentowność klientów, produktów i zleceń

Porozmawiajmy o Twojej sytuacji

Umów krótką, bezpłatną konsultację lub napisz wiadomość — odezwiemy się w 24h robocze.