Zewnętrzny Dyrektor Finansowy dla MŚP
Ty podejmujesz decyzje. Nie musisz podejmować ich w ciemno.
Zanim zatrudnisz, zainwestujesz albo weźmiesz duży kontrakt, możesz najpierw sprawdzić, co ta decyzja zrobi z Twoją firmą.
Pomagam właścicielom MŚP zobaczyć, co dzieje się w firmie, co może wydarzyć się dalej i jakie konsekwencje będzie miała decyzja, zanim ją podejmą.
Porozmawiajmy o Twojej firmieZdarza Ci się tak?
Sam składasz liczby z kilku miejsc
Pytasz księgowość o wynik, sprzedaż o klientów, operację o koszty i dopiero wtedy próbujesz odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: co możemy zrobić dalej?
Chcesz zatrudnić kolejną osobę
Wiesz, ile będzie kosztowała miesięcznie. Nie wiesz tylko, czy firma spokojnie udźwignie ten koszt również wtedy, gdy przyjdą dwa słabsze miesiące.
Pojawia się duży kontrakt
Wszyscy widzą dodatkową sprzedaż. Ty zaczynasz liczyć, ile pieniędzy trzeba będzie najpierw wyłożyć na ludzi, materiały, transport albo dostawców.
Chcesz wypłacić sobie większą kwotę
Firma ma dobry wynik, ale nie masz pewności, ile możesz wypłacić, żeby za miesiąc nie martwić się o płynność.
Problem nie polega na tym, że nie masz liczb.
Masz ich prawdopodobnie całkiem dużo.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy trzeba odpowiedzieć: co powinniśmy zrobić?
Nie potrzebujesz kolejnego raportu. Potrzebujesz odpowiedzi, co z tych liczb wynika dla Twojej firmy.
Właśnie w tym miejscu pracuję z właścicielem jako zewnętrzny dyrektor finansowy.
Co się zmienia?
Wiesz, na co firmę stać
Nie tylko dzisiaj. Również wtedy, kiedy przyjdą słabsze miesiące albo zmieni się sytuacja u klientów.
Widzisz problem wcześniej
Kiedy można jeszcze coś zrobić, a nie dopiero wtedy, kiedy trzeba gasić pożar.
Masz z kim przejść przez ważną decyzję
Nie po to, żeby ktoś zdecydował za Ciebie. Po to, żebyś przed decyzją znał jej konsekwencje i możliwe warianty.
Tak to wygląda w praktyce
odzyskanych w procesie
W jednej z firm faktury były wystawiane na bieżąco, a mimo to pieniądze wracały zbyt wolno.
Zacząłem regularnie patrzeć z właścicielem na płynność, należności i drogę od wykonanej pracy do wpływu pieniędzy. Problem nie leżał w samej fakturacji, tylko w kilku elementach procesu.
Po ich uporządkowaniu udało się odzyskać kilka tygodni w całym cyklu.
Efekt: krótsza droga od wykonanej pracy do pieniędzy w firmie.
sprzedaży, żeby pokryć nowy etat
Właściciel jednej z firm regularnie słyszał, że dział administracyjny jest przeciążony i potrzebuje dodatkowej osoby.
Nowy pracownik miał kosztować firmę około 14 tys. zł miesięcznie. Policzyłem, ile dodatkowej sprzedaży firma musiałaby wygenerować, żeby ten koszt się zwrócił.
Przy marży 15% wyszło około 93 tys. zł dodatkowej sprzedaży miesięcznie. Przy obecnej skali firmy oznaczało to wzrost o ponad 13%.
Zanim zapadła decyzja o zatrudnieniu, sprawdziliśmy, czy problem rzeczywiście wynika z braku ludzi i czy obecny sposób pracy można zorganizować inaczej.
Efekt: zamiast automatycznie dokładać kolejny stały koszt, właściciel najpierw sprawdził, czy firma naprawdę potrzebuje nowego etatu.
zanim kontrakt zacząłby się finansować
W jednej z firm właściciel dostał ofertę dużego kontraktu. Wartość wyglądała bardzo dobrze: około 1,2 mln zł w ciągu sześciu miesięcy.
Zanim podjął decyzję, policzyliśmy nie tylko marżę, ale również to, ile firma będzie musiała wcześniej wyłożyć na realizację.
Przy kosztach rzędu 150 tys. zł miesięcznie i 60-dniowym terminie płatności wyszło, że zanim pojawią się większe wpływy od klienta, firma może potrzebować około 300 tys. zł dodatkowego finansowania.
To zmieniło rozmowę o kontrakcie. Zamiast patrzeć tylko na jego wartość, można było negocjować zaliczkę, płatności częściowe albo krótszy termin płatności.
Efekt: właściciel przed podpisaniem umowy wiedział nie tylko, ile może zarobić, ale też ile pieniędzy będzie potrzebował, żeby ten kontrakt zrealizować.
Jak pracuję?
Zaczynam od pytania, nie od raportu
Najpierw ustalamy, na jakie pytania właściciel dziś nie ma dobrej odpowiedzi: czy zatrudnić, inwestować, wejść w kontrakt, zmienić cenę albo wypłacić pieniądze.
Sprawdzam tylko te liczby, które są potrzebne
Patrzymy na wynik, płynność, marżę, należności, koszty i zobowiązania tam, gdzie pomagają odpowiedzieć na konkretne pytanie.
Wracamy do nich regularnie
Sprawdzamy, co się zmieniło, co zaczyna odbiegać od planu i gdzie trzeba zareagować wcześniej.
Potrzebujesz tej roli. Niekoniecznie kolejnego etatu.
W wielu MŚP nie ma potrzeby zatrudniania dyrektora finansowego na pełny etat.
Firma może jednak potrzebować kogoś, kto regularnie spojrzy na nią jako całość, pomoże przygotować ważną decyzję, wcześniej zauważy ryzyko i wróci z właścicielem do najważniejszych liczb.
Dlatego pracuję jako zewnętrzny dyrektor finansowy. Jestem na tyle blisko firmy, żeby rozumieć jej sytuację i sposób działania, ale bez konieczności tworzenia kolejnego pełnego etatu.
Patrzę nie tylko na liczby, ale też na to, jak te liczby powstają.
Przez ponad 20 lat pracowałem w finansach, procesach i transformacjach firm.
Pracowałem zarówno przy liczbach, jak i przy zmianie sposobu działania organizacji, dlatego patrzę nie tylko na raport, ale też na proces, który ten wynik tworzy.
Dziś wykorzystuję to doświadczenie w pracy z właścicielami MŚP.
Nie interesuje mnie raport, który dobrze wygląda i trafia do szuflady. Interesuje mnie to, czy z liczb wynika konkretna decyzja, czy problem został zauważony odpowiednio wcześnie i czy właściciel wie, co może zrobić dalej.
Prawdopodobnie dobrze się dogadamy, jeśli…
Ta współpraca nie polega na podejmowaniu decyzji za właściciela.
Ma dać Ci lepszą podstawę do decyzji, które i tak należą do Ciebie.
Od czego zaczynamy?
Najpierw sprawdzamy, gdzie naprawdę potrzebujesz wsparcia.
Nie każda firma potrzebuje od razu pełnej współpracy z zewnętrznym dyrektorem finansowym.
Czasem problemem jest płynność. Czasem marża. Czasem jedna duża decyzja, którą trzeba dobrze policzyć. A czasem dopiero po rozmowie widać, że brakuje regularnego spojrzenia na firmę jako całość.
Nie zaczynam od sprzedaży pakietu. Zaczynam od ustalenia, czego naprawdę potrzebujesz.
Porozmawiajmy o Twojej sytuacjiFAQ
Czy to jest usługa tylko dla dużych firm?
Mam dobrą księgową. Po co mi jeszcze zewnętrzny dyrektor finansowy?
Czy muszę mieć dobrze poukładane dane?
Czy współpraca musi być stała?
Jak wygląda pierwszy krok?
Nie musisz od razu wiedzieć, jakiego wsparcia potrzebujesz.
Możemy zacząć od jednej decyzji, jednego problemu albo od spojrzenia na firmę jako całość.
Nie zaczynam od sprzedaży pakietu. Zaczynam od ustalenia, czego naprawdę potrzebujesz.
Porozmawiajmy o Twojej sytuacjiKrótka rozmowa bez zobowiązań. Najpierw sprawdzimy, czy i gdzie mogę realnie pomóc.
