Klient nie płaci faktury. Co zrobić teraz i dlaczego to się powtarza?

Udostępnij artykuł:

Faktura miała być zapłacona w piątek. Nie jest.

Niby jedna faktura. Niby jeden klient. Niby „pewnie zapłacą w poniedziałek”, bo przecież współpracujecie od dawna, handlowiec mówi, że klient jest dobry, a księgowość pewnie tylko coś przetrzymuje.

Tylko że Twoja firma nie płaci wynagrodzeń, podatków, leasingów i dostawców z dobrych intencji klienta.

Płaci gotówką.

I jeśli klient nie płaci faktury, problem bardzo szybko przestaje być administracyjny. To już nie jest tylko „przypomnienie o płatności”. To jest pytanie, czy ta faktura ratuje najbliższy tydzień, czy tylko poprawia statystykę należności w arkuszu.

W tym wpisie pokażę, co zrobić, gdy klient nie płaci faktury, ale też dlaczego warto zadać drugie pytanie: czy to naprawdę jednorazowy problem, czy objaw bałaganu w należnościach i gotówce.

Co zrobić najpierw, gdy klient nie płaci faktury

Pierwszy odruch w wielu firmach to wysłać maila.

„Uprzejmie przypominamy o płatności faktury numer…”

No i super. Mail poszedł. Ktoś w firmie może nawet poczuć, że temat został ruszony.

Problem w tym, że mail z przypomnieniem bardzo często nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kiedy pieniądze realnie będą na koncie?

A właścicielowi nie chodzi o to, żeby „coś wysłać”. Chodzi o to, żeby odzyskać gotówkę albo przynajmniej wiedzieć, czy może na nią liczyć w konkretnym terminie.

Dlatego przy niezapłaconej fakturze trzeba działać w kolejności:

  • sprawdzić, czy faktura w ogóle jest kompletna i zaakceptowana,
  • ustalić osobę decyzyjną po stronie klienta,
  • zapytać o konkretną datę przelewu,
  • ustalić wariant awaryjny, jeśli pełna płatność nie jest możliwa,
  • wpisać tę płatność do planu gotówki i sprawdzić, czy ratuje najbliższe zobowiązania.

Dopiero wtedy wiesz, czy masz realny wpływ, czy tylko kolejną obietnicę, która ładnie wygląda w notatce po rozmowie.

Krok 1: sprawdź, czy problem jest techniczny czy realny

Zanim zaczniesz naciskać, sprawdź podstawy.

Czy faktura dotarła? Czy jest poprawna? Czy zgadza się numer zamówienia? Czy klient ma protokół odbioru, WZ, CMR, załącznik, numer projektu albo akceptację osoby po swojej stronie?

W wielu firmach opóźnienie płatności zaczyna się od drobiazgu, który niby nic nie znaczy, ale skutecznie blokuje przelew.

Brakuje protokołu.
Nie zgadza się opis.
Faktura trafiła do niewłaściwej osoby.
Zakup nie jest zaakceptowany.
Handlowiec coś obiecał, ale nie przekazał tego do administracji.

I potem zaczyna się klasyka: „my nie odmawiamy zapłaty, tylko faktura jest w procesie”.

Proces, czyli eleganckie słowo na szufladę bez dna.

Dlatego pierwsze pytania powinny brzmieć konkretnie:

  • czy faktura jest u Państwa zarejestrowana,
  • czy jest zaakceptowana do płatności,
  • czy brakuje jakiegokolwiek dokumentu,
  • kto zatwierdza przelew,
  • jaka jest planowana data płatności.

Jeśli problem jest techniczny, usuń blokadę szybko. Jeśli problem jest realny, czyli klient nie ma pieniędzy albo nie chce zapłacić, przechodzisz do kolejnego kroku.

Krok 2: nie zaczynaj od maila do wszystkich

Wysyłanie maila do pięciu osób naraz wygląda aktywnie, ale często niewiele zmienia.

Ktoś jest na urlopie. Ktoś przekazuje dalej. Ktoś odpisuje „sprawdzę”. Ktoś nie odpisuje wcale. A faktura dalej wisi.

Jeżeli klient nie płaci faktury, najpierw ustal trzy rzeczy:

  • jaka kwota naprawdę ma znaczenie dla gotówki,
  • kto po stronie klienta może potwierdzić status płatności,
  • czy ta płatność wpływa na najbliższe zobowiązania Twojej firmy.

Nie każda zaległość ma taki sam ciężar.

Faktura na 1 800 zł po terminie może irytować. Faktura na 180 000 zł może zdecydować, czy spokojnie przejdziesz przez wynagrodzenia, podatki i dostawców.

Dlatego nie zaczynaj od tego, co najłatwiej ruszyć. Zacznij od tego, co najmocniej wpływa na gotówkę.

W praktyce często wystarczy wybrać 3-5 największych należności, które mogą realnie poprawić najbliższe dwa tygodnie. Nie trzydzieści maili. Trzy konkretne rozmowy.

Krok 3: zadzwoń po konkret, nie po obietnicę

Telefon nie powinien brzmieć jak przeprosiny za to, że pytasz o własne pieniądze.

Nie chodzi o agresję. Chodzi o konkret.

Słabe pytanie:

„Czy mogą Państwo zapłacić fakturę?”

Lepsze pytanie:

„Czy faktura numer X na kwotę Y jest zaakceptowana do płatności i jaka jest konkretna data przelewu?”

Jeszcze lepsze, jeśli płatność jest krytyczna:

„Ta płatność jest dla nas ważna w planie gotówki na ten tydzień. Czy może Pan potwierdzić, czy przelew wyjdzie do piątku?”

Właściciele czasem unikają takich rozmów, bo nie chcą psuć relacji. Rozumiem. Tylko że relacja, w której jedna strona wykonuje usługę, wystawia fakturę i jeszcze boi się zapytać o zapłatę, zaczyna być trochę jednostronna.

Po rozmowie powinieneś mieć jedną z trzech odpowiedzi:

  • konkretną datę płatności,
  • informację, czego brakuje do płatności,
  • sygnał, że klient ma realny problem z zapłatą.

Każda z tych odpowiedzi jest lepsza niż cisza.

Krok 4: ustal wariant awaryjny

Jeśli klient nie może zapłacić całości, trzeba zejść z poziomu „kiedyś zapłacimy” na poziom decyzji.

Możliwe warianty:

  • częściowa płatność teraz, reszta w konkretnym terminie,
  • harmonogram spłat,
  • kompensata, jeśli obie strony mają wzajemne zobowiązania,
  • wstrzymanie kolejnych dostaw lub usług,
  • blokada nowych zleceń do czasu uregulowania zaległości,
  • eskalacja do właściciela, zarządu, kancelarii albo windykacji zewnętrznej.

To nie musi być od razu wojna.

Ale musi być jasność.

Najgorszy układ to taki, w którym klient mówi „zapłacimy niedługo”, firma dalej realizuje kolejne zlecenia, a po miesiącu okazuje się, że zaległość urosła dwa razy.

No i wtedy wszyscy są zdziwieni.

A przecież to nie był piorun z nieba. To był proces, tylko nikt nie chciał go nazwać.

Krok 5: wpisz płatność do planu gotówki

Windykacja bez powiązania z gotówką to tylko aktywność.

Możesz wykonać 20 telefonów, wysłać 30 maili i mieć piękną tabelę statusów, ale właściciel potrzebuje odpowiedzi na prostsze pytanie:

czy ta płatność zmienia coś w najbliższych dniach?

Jeśli klient obiecuje zapłatę za 21 dni, a Ty potrzebujesz pieniędzy na wynagrodzenia za 5 dni, to ta obietnica nie rozwiązuje najbliższego problemu.

Dlatego każdą dużą zaległość warto wpisać do prostego planu gotówki:

  • kwota faktury,
  • realna data wpływu,
  • pewność wpływu,
  • wpływ na najbliższe płatności,
  • osoba odpowiedzialna za kontakt,
  • kolejny krok, jeśli przelew nie przyjdzie.

Tu dobrze działa 13-tygodniowa prognoza płynności. Nie jako elegancki arkusz do podziwiania, tylko jako narzędzie, które pokazuje, czy dana faktura ratuje bieżący tydzień, kolejny tydzień, czy tylko zmniejsza stres w teorii.

Jeżeli chcesz zobaczyć szerszy mechanizm, przeczytaj też wpis filarowy: płynność finansowa firmy. Tam pokazuję, dlaczego zysk i wystawiona faktura nie oznaczają jeszcze gotówki na koncie.

Dlaczego problem z niezapłaconymi fakturami się powtarza

Jedna niezapłacona faktura może być incydentem.

Ale jeśli takie sytuacje wracają, to zwykle problem nie leży tylko w jednym kliencie.

Może leżeć w procesie.

W wielu firmach należności żyją trochę własnym życiem. Handlowiec mówi, że klient jest ważny. Administracja wysyła przypomnienie. Księgowość pokazuje przeterminowanie. Właściciel dowiaduje się wtedy, kiedy zaczyna brakować gotówki na bieżące płatności.

Każdy coś wie.

Nikt nie trzyma całości.

I wtedy firma nie zarządza należnościami. Firma reaguje na zaskoczenia.

Najczęstsze przyczyny powtarzających się problemów z fakturami:

  • faktury są wystawiane za późno,
  • brakuje osoby odpowiedzialnej za należności,
  • handlowcy bronią relacji z klientem kosztem gotówki,
  • firma nie ma zasad, kiedy dzwonić, kiedy eskalować, a kiedy blokować dalszą sprzedaż,
  • nikt nie sprawdza, którzy klienci regularnie finansują się Twoimi pieniędzmi,
  • należności nie są powiązane z planem gotówki.

To jest ten moment, w którym temat przestaje być windykacją jednej faktury, a zaczyna być zarządzaniem płynnością.

Bo jeśli firma co miesiąc odkrywa, że kilku klientów płaci później niż zakładano, to nie jest pech. To jest rytm. Tylko bardzo drogi.

Proste zasady, zanim powstanie polityka windykacyjna

Nie musisz od razu budować dużego dokumentu pod tytułem „Polityka windykacyjna”.

Szczerze mówiąc, sam tytuł brzmi tak, jakby ktoś chciał wydrukować 12 stron, włożyć do segregatora i nigdy do tego nie wrócić.

Na start wystarczy kilka prostych zasad:

  • kiedy wysyłamy pierwsze przypomnienie,
  • kiedy dzwonimy, zamiast wysyłać kolejnego maila,
  • kto odpowiada za kontakt z klientem,
  • od jakiej kwoty temat trafia do właściciela lub zarządu,
  • po ilu dniach blokujemy kolejne zlecenia,
  • kiedy wychodzimy poza miękkie przypomnienia.

Najważniejsze: te zasady nie mogą zależeć od humoru właściciela ani od tego, czy handlowiec mówi „to dobry klient, tylko teraz ma chwilowy problem”.

Może ma.

Ale Twoja firma też ma swoje płatności.

Jeśli sytuacje z opóźnieniami się powtarzają, osobnym krokiem powinna być prosta polityka windykacyjna. Nie po to, żeby straszyć klientów. Po to, żeby firma wiedziała, kiedy przypomina, kiedy dzwoni, kiedy eskaluje i kiedy przestaje udawać, że „zaraz zapłacą”.

Osobny wpis o tym temacie przygotuję jako kontynuację. Bo odzyskanie jednej faktury jest ważne, ale ustawienie rytmu należności jest tym, co chroni gotówkę w kolejnych miesiącach.

Czego nie robić, gdy klient nie płaci faktury

Nie czekaj z pierwszym kontaktem do 30 dni po terminie

Im później reagujesz, tym bardziej klient widzi, że termin płatności jest u Ciebie elastyczny. A jeśli termin jest elastyczny, to gotówka też zaczyna być elastyczna. Tylko wynagrodzenia, podatki i leasingi jakoś rzadko mają takie poczucie humoru.

Nie ścigaj drobnicy, gdy duże kwoty blokują płynność

Drobne faktury też są ważne, ale jeśli największy problem siedzi w trzech dużych należnościach, to tam powinien iść pierwszy wysiłek. Kolejność ma znaczenie.

Nie pozwalaj, żeby handlowiec sam decydował o ryzyku płatniczym

Handlowiec patrzy na relację i sprzedaż. To naturalne. Ale ktoś musi patrzeć na gotówkę, terminy i ryzyko. Dobry klient to nie tylko ten, który dużo kupuje. Dobry klient to też ten, który płaci w sposób, który nie rozwala płynności.

Nie realizuj kolejnych zleceń bez decyzji

Jeśli klient ma przeterminowane faktury, a firma dalej pracuje jak gdyby nigdy nic, to warto przynajmniej świadomie zdecydować, dlaczego tak robicie. Brak decyzji też jest decyzją. Tylko zwykle drogą.

Nie traktuj niezapłaconej faktury jak problemu księgowości

Księgowość może wysłać przypomnienie i pokazać przeterminowanie. Ale wpływ na gotówkę, relację z klientem, sprzedaż i kolejne decyzje operacyjne to już temat właścicielski.

Podsumowanie

Gdy klient nie płaci faktury, nie chodzi tylko o to, żeby wysłać przypomnienie.

Najpierw trzeba ustalić, czy faktura jest zaakceptowana, kto decyduje o przelewie i kiedy pieniądze realnie mogą wejść. Potem trzeba sprawdzić, czy ta płatność ma znaczenie dla najbliższych zobowiązań firmy.

Jeśli to jednorazowy przypadek, wystarczy szybkie działanie.

Ale jeśli takie sytuacje się powtarzają, problem jest większy niż jedna faktura.

Wtedy trzeba sprawdzić, czy firma ma kontrolę nad należnościami, czy tylko reaguje na opóźnienia wtedy, gdy zaczyna brakować gotówki na bieżące płatności.

Bo niezapłacona faktura to nie tylko pozycja w tabeli.

To często pierwszy sygnał, że gotówka w firmie nie jest zarządzana, tylko gaszona.

Najczęściej zadawane pytania

Co zrobić, gdy klient nie płaci faktury?

Najpierw sprawdź, czy faktura dotarła, czy jest poprawna i czy została zaakceptowana do płatności. Potem ustal osobę decyzyjną po stronie klienta, zadzwoń po konkretną datę przelewu i wpisz tę płatność do planu gotówki. Sam mail z przypomnieniem często nie wystarczy.

Kiedy dzwonić do klienta w sprawie niezapłaconej faktury?

Warto dzwonić szybko, szczególnie przy dużych kwotach albo fakturach ważnych dla płynności firmy. Nie trzeba czekać 30 dni po terminie. Im wcześniej ustalisz status faktury i realną datę płatności, tym szybciej możesz zaplanować kolejne decyzje.

Co powiedzieć klientowi, który nie płaci faktury?

Najlepiej pytać konkretnie: czy faktura jest zaakceptowana do płatności, czy brakuje jakiegoś dokumentu i jaka jest konkretna data przelewu. Nie chodzi o agresję, tylko o jasną informację, czy pieniądze realnie wpłyną i kiedy.

Co zrobić, jeśli klient obiecuje zapłatę, ale nie płaci?

Jeśli klient kolejny raz obiecuje zapłatę i jej nie realizuje, warto ustalić wariant awaryjny: częściową płatność, harmonogram spłat, blokadę kolejnych zleceń albo eskalację. Sama kolejna obietnica nie poprawia płynności firmy.

Czy niezapłacone faktury to problem księgowości?

Nie tylko. Księgowość może pokazać przeterminowane należności i wysłać przypomnienie, ale wpływ niezapłaconych faktur na gotówkę, sprzedaż, relacje z klientami i decyzje operacyjne to temat właścicielski.

Dlaczego klienci regularnie płacą po terminie?

Czasem problemem jest sytuacja po stronie klienta, ale często przyczyna leży też w firmie: zbyt późne fakturowanie, brak jasnych zasad kontaktu, brak eskalacji, handlowcy bronią klienta albo brak powiązania należności z planem gotówki.

Czytaj dalej:

Sprawdź, gdzie stoi gotówka

Bezpłatna konsultacja strategiczna: 30 minut na Teams

Jeżeli klienci płacą po terminie i zaczyna to wpływać na gotówkę w firmie, zacznijmy od krótkiej rozmowy. Sprawdzimy, czy problem leży w należnościach, terminach płatności, procesie fakturowania, marży czy braku planu gotówki.

Po tej rozmowie powiemy wprost, czy widzimy sens dalszej pracy i głębszego wejścia w liczby. Bez zgadywania i bez sprzedawania na siłę.

  • 30 minut rozmowy na Teams
  • wstępne nazwanie problemu: należności, gotówka, terminy płatności, marża lub proces
  • decyzja, czy dalsza praca ma sens

Umów bezpłatną konsultację →

lub napisz biuro@ronin-consulting.pl · zadzwoń 503 981 739

Jacek Piec – założyciel Ronin Consulting, doradca finansowy dla właścicieli MŚP specjalizujący się w marży, gotówce i płynności finansowej. Przez ponad 20 lat pracował w finansach w firmach takich jak Mars, AstraZeneca i Moderna. Pomaga firmom z produkcji, handlu i logistyki sprawdzić, gdzie uciekają pieniądze i co blokuje płynność. → Więcej o autorze

Tags: 13-tygodniowa prognoza płynności, gotówka w firmie, klient nie płaci faktury, należności, należności przeterminowane, niezapłacona faktura, opóźnione płatności, plan gotówki, płynność finansowa, windykacja
Polityka windykacyjna w firmie: jak odzyskiwać pieniądze bez chaosu
Jak poprawić płynność finansową firmy bez cięcia wszystkiego na ślepo

Porozmawiajmy o Twojej sytuacji

Umów krótką, bezpłatną konsultację lub napisz wiadomość — odezwiemy się w 24h robocze.